Stroje komunijne na starej fotografii

dama_min

 

 

 

 

 

 

Muzeum Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie i Zamek Lipowiec – wystawy czasowe

„Damą być”.

Stroje komunijne na starej fotografii

Uroczystość I komunii świętej, była przełomowym momentem w życiu dziecka. Na tę wyjątkową okazję nie szczędząc wydatków sprawiano dzieciom ubrania komunijne; białą sukienkę i chłopięcy garniturek z krótkimi spodenkami. Dla wielu dzieci, zwłaszcza z rodzin chłopskich był to pierwszy odświętny ubiór.

Uroczystość do połowy XX wieku przebiegała bardzo skromnie pomimo jej podniosłego charakteru w tradycji Kościoła rzymsko-katolickiego w Polsce.

Prezentowany materiał fotograficzny dokumentuje modę różnych środowisk z sąsiadujących regionów krakowskiego i śląskiego. Powszechność białych sukienek była oznaka wpływów mody miejskiej, która po pierwszej wojnie światowej zdominowała ubiór komunijny również dzieci wiejskich. Jedynie osoby towarzyszące dziecku swoim strojem świadczą o statusie społecznym i pochodzeniu rodziny.

Ambicją każdej matki było stworzenie dla swojej córki „kreacji” godnej debiutu na forum publicznym. Wśród uboższej ludności sukienki szyto z materiałów z odzysku, z sukienki ślubnej matki lub ciotek. Biały kolor tkaniny podkreślał niewinność a zarazem uroczysty charakter wydarzenia. Dziewczęcy ubiór przyozdabiano zielonym wianuszkiem ze świeżego mirtu, symbolu czystości i dziewictwa. W okresie międzywojennym pod wpływem mody ślubnej mającej ogromny wpływ na kształtowanie gustów, głowę dziewczynki okrywano tiulowym welonem. Obowiązkowym atrybutem zarówno dziewcząt jak i chłopców była pamiątkowa książeczka do nabożeństwa oraz woskowa świeca. W rejonie pogranicza krakowsko-śląskiego dziewczynki przystępowały do komunii także z „lilijką” wykonaną ze sztucznych kwiatów. Lilia powoli wypierała świece, stając się równorzędnym rekwizytem a niekiedy całkowicie ją zastępując. Religijny wymiar ceremonii kościelnych przeplatał się ze zwyczajną radością dziecka, które z okazji przystąpienia do l komunii św. otrzymywało pierwsze w swoim życiu nowe buty. Podobnych emocji dostarczało uroczyste, wspólne śniadanie składające się z kubka kawy z mlekiem i kanapki, spożywane w budynku parafialnym. Ostatnim punktem uroczystości było pozowanie do zbiorowej fotografii wykonywanej w otoczeniu kościoła.

Przed 11 wojną światowa w rodzinach wiejskich nie każdego było stać na taki wydatek, toteż nieliczni korzystając z oferty wędrownego fotografa zamawiali zdjęcia indywidualne w plenerze. Na Śląsku zwyczaj rodzinnego portretowania się przy religijnych okazjach miał nieporównywalnie bardziej masowy charakter niż w regionie krakowskim. Największą wagę do uwiecznienia tego doniosłego w życiu dziecka momentu przywiązywały rodziny dobrze sytuowane, wykonując pamiątkowe zdjęcie w renomowanym atelier fotograficznym .

Na ekspozycji „Damą być” wśród wielu interesujących zdjęć prezentujemy cykl pięknych portretów dziewczynek w strojach komunijnych. Autorem fotografii jest Karol Suchanek z Węgierskiej Górki koło Żywca, który od 1915 roku amatorskim aparatem dokumentował życie mieszkańców rodzinnej wsi. Te wyjątkowo urokliwe wizerunki, pochodzące z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Krakowie, z artystycznym wyczuciem odzwierciedlają modę minionej epoki a także dostarczają wartościowego materiału do historii życia codziennego.

Przed II wojną światową I komunia św. odbywała się środku tygodnia a podniosły charakter religijnego obrzędu mocno kontrastował z przebiegiem reszty dnia. Dzieci po przyjściu do domu i zdjęciu odświętnego ubioru przystępowały do codziennych obowiązków, pomagając w pracach domowych lub wypasając bydło na pastwisku. W okresie powojennym zmieniała się stopniowo oprawa i charakter uroczystości, zanikały różnice pomiędzy regionami oraz miastem a wsią. Na wzrost ich rangi w życiu rodziny znaczący wpływ miała zmiana terminu ceremonii z dnia roboczego na niedzielny, dzięki czemu zaistniały okoliczności sprzyjające świętowaniu w szerszym gronie rodzinnym z udziałem rodziców chrzestnych. W duchu polskiej gościnności zaproszonym gościom nie wypadało przyjść z pustymi rękoma. Początkowo dzieci obdarowywano drobnymi prezentami pióro/długopis. Z czasem symbolem komunijnych prezentów stal się złoty łańcuszek, zegarek i rower. Wraz ze wzrostem dobrobytu lista prezentów jest wciąż aktualizowana o modne i prestiżowe gadżety.

Oprac. Henryka Haduch

Czas ekspozycji – 1 maja – 31 października 2012

Miejsce ekspozycji – kruchta Kościoła z Ryczowa

Skopiowane z: http://www.mnpe.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=63&Itemid=68

This entry was posted in Artykuły.